W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaWarszawska GazetafelietonyDOKTOR ŚMIERĆ – OCALONY „BOHATER”

DOKTOR ŚMIERĆ – OCALONY „BOHATER”

Pokaż mi swoich idoli, a powiem ci, kim jesteś. „Gazeta Wyborcza” jako bohatera opisała wyjątkowo odrażającą postać – polskiego Żyda, seryjnego zabójcę dzieci nienarodzonych.

Chodzi o opublikowany 19 listopada tekst zatytułowany „Polski Żyd ocalony z Dachau: Przez cztery lata wykonałem pięć tysięcy nielegalnych aborcji”. Właściwie tytuł mówi już wszystko o plugawej działalności „bohatera”, ale dodajmy kilka szczegółów. Nazywał się Henryk Morgentaler, urodził się w 1923 r. w Łodzi. Jego rodziców – Józefa i Gołdę – tak charakteryzuje autorka tekstu w „Wyborczej”: – Oboje byli bundowcami, żydowskimi socjalistami, i trójkę dzieci wychowali na ateistów.

W czasie wojny rodzina Morgentalera znalazła się w łódzkim getcie, a następnie została wywieziona przez Niemców do niemieckich obozów zagłady. Henryk przeżył obóz w Dachau i doczekał się jego wyzwolenia przez Amerykanów, natomiast jego matka została zamordowana zaraz po przewiezieniu do Dachau.

Ale nie wojenne losy i piekło zgotowane Żydom oraz Polakom przez Niemców w obozach koncentracyjnych są najważniejsze w tej opowieści. Autorka skupiła się na powojennych losach Morgentalera. Jeszcze w Niemczech rozpoczął studia medyczne, a w 1950 r. wyemigrował do Kanady. Tam przez 15 lat pracował jako lekarz internista. Mieszkając w katolickim Quebecu, zaangażował się w walkę o dopuszczalność zabijania nienarodzonych dzieci na żądanie (nazywane przez lewicę tak wówczas, jak obecnie „prawem kobiety”).