W najnowszym wydaniu:

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi zmarłymi, uważanymi za osoby, które były złe lub przeklęte za życia i wciąż żywiły urazę do żyjących. Rozwiązania obejmowały wykopywanie ciał z ziemi i dekapitację lub spalenie szkieletów.

Chyba niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Departament Obrony USA posiada opracowany plan działań na wypadek… ataku zombie. Sprawę ujawnił portal Foreign Policy w artykule z 2014 r. „Niewiarygodne, że Departament Obrony ma odpowiedź, na ewentualny atak zombiaków, a siły zbrojne będą miały za zadanie zlikwidować wroga jedzącego ludzkie mięso, aby „zachować świętość ludzkiego życia” wśród wszystkich „ludzi niebędących zombie”. Portal informuje też, że uzyskał „niesklasyfikowany dokument” pochodzący z tajnej wojskowej sieci komputerowej, nazwany CONOP 8888. Jest to poradnik dla planistów wojskowych, w jaki sposób wyizolować zagrożenie ze strony nieumarłych i ich zniszczyć.

Wioska nieumarłych
Przeprowadzone kilka lat temu badania archeologiczne udowodniły, że mieszkańcy średniowiecznego hrabstwa Yorkshire tak bardzo bali się zmarłych, że cięli, miażdżyli i palili ciała nieboszczyków, aby upewnić się, że pozostaną one w grobach do Dnia Sądu, nie niepokojąc żywych swym zdecydowanie nieproszonym przybyciem z zaświatów.
Jak poinformował czytelników „The Guardian”, wyniki analizy szkieletów dawnych mieszkańców Wharram Percy w północnej części Yorkshire, niegdyś kwitnącej wioski, która została całkowicie opuszczona na początku XVI w., opublikowane przez Historic England, instytucję zajmującą się dziedzictwem kulturowym Anglii oraz Uniwersytet w Southampton, mogą stanowić pierwsze w Anglii naukowe dowody na podejmowane na Wyspach próby zapobiegania wstawaniu zmarłych z grobów i szkodzeniu przez nich żywym. Archeolodzy badali kolekcję ludzkich kości, w tym szczątki dorosłych, nastolatków i dzieci wykopane ponad pół wieku temu i datowane na okres od XI do XIV wieku.