W najnowszym wydaniu:

WYPOWIADAMY POSŁUSZEŃSTWO MEDIALNYM GIGANTOM

Dlaczego ogromne korporacje pokroju Google czy Face-
booka pozwalają sobie na coraz więcej, wprowadzając ot tak cenzurę światopoglądową? To proste – bo mogą. Godzimy się na to, nie mając poważnej alternatywy dla ich usług.

Big Tech (jeszcze) dyktuje warunki
Jeśli zajrzymy do Wikipedii, znajdziemy w niej hasło poświęcone tzw. Big Tech. Pod tym terminem kryją się ponadnarodowe korporacje, które w ostatnich kilkunastu latach zdołały podbić serca i portfele setek milionów ludzi, de facto zajmując w sferze Internetu pozycję grupy dominującej. Większość usług, z których na co dzień korzystamy, dostarczają właśnie te firmy. Nie jest to formalnie monopol, bo mamy do czynienia z konkurencją, jednak w praktyce to właśnie „Wielka Piątka” (Big Five) rozdaje karty. Taka sytuacja zapewnia im niewyobrażalny wpływ na kreowanie świadomości społecznej w wymiarze globalnym, z czego oczywiście robią użytek.