W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...
Strona głównaWarszawska GazetaKrajSamobójstwo zmęczonej Europy

Samobójstwo zmęczonej Europy

Żyjemy w złych czasach: Europa popełnia samobójstwo. I czyni to bardzo skutecznie, bo w trzech płaszczyznach naraz: demograficznej, kulturowej i gospodarczej. Co więcej: trudno o optymizm, bo proces ten jest trudny, a pod kilkoma względami wydaje się wręcz niemożliwy do zatrzymania.

Europa starzeje się, kurczy i niknie w sposób najbardziej dosłowny: jest nas coraz mniej. „Kontynent europejski uznawany jest jako ta część świata, której, z uwagi na niski przyrost naturalny, grozi wyginięcie rdzennej – białej – ludności” – czytamy w opracowaniu dostępnym na stronie internetowej sprawynauki.edu.pl. Można wręcz się zdziwić, że autor pozwolił sobie na tak niepoprawne politycznie, choć oczywiście prawdziwe, stwierdzenie. Bo przecież dzisiaj rozważania o kondycji demograficznej rdzennej białej ludności Europy grożą oskarżeniami o rasizm albo brak tolerancji wobec „AfroFrancuzów” czy „AfroSzwedów”.