W najnowszym wydaniu:

Warszawska_Gazeta_04_2023
Warszawska Gazeta

200-lecie urodzin św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego

Sejmowa komisja etyki ukarała naganą posła i wiceministra rolnictwa Janusza Kowalskiego za wypowiedzi, że polska opozycja to «partia niemiecka»” – brzmiał komunikat PAP, powołujący się na informację od przewodniczącej tej komisji Moniki Falej z Lewicy.

We wtorek – w dniu Wszystkich Świętych – mija 200. rocznica urodzin jednego z największych przywódców duchowych Polaków czasów zaborów. Jednego z naszych interreksów.

Kiedy mówimy o przywództwie duchowym Polski pod zaborami, to zwykle przywołujemy wielkich poetów romantycznych, nazywanych „wieszczami narodowymi”: Adama Mickiewicza, Juliusza SłowackiegoZygmunta Krasińskiego. Czasami dodajemy do nich Cypriana Kamila Norwida. Św. Zygmunt Feliński był przyjacielem Słowackiego, jedynym Polakiem obecnym przy śmierci poety, jego powiernikiem, który pisał kolejne wersy „Króla Ducha”, gdy poeta nie mógł już utrzymać pióra w ręce. Był też jednak żołnierzem w czasie powstania poznańskiego 1848 r., rannym w bitwie pod Rogalinem. Kiedy uznał, że w walce orężnej nie da się w tym czasie odzyskać utraconego państwa, postanowił poświęcić resztę życia pracy nad duszą narodu. Zdecydował się na stan kapłański, o czym zresztą myślał wiele lat wcześniej. Studiował przedtem matematykę na Uniwersytecie w Moskwie i nauki humanistyczne w Paryżu. W 30 roku życia (1851) wstąpił do Seminarium Duchownego w Żytomierzu, dalsze studia odbywał w katolickiej Akademii Duchownej w Petersburgu, gdzie też otrzymał święcenia kapłańskie (1855).